Można się dopatrzeć paradoksu w fakcie, że z jednej strony liczba leków szybko się zwiększa i są one coraz lepiej poznane i określone, a z drugiej strony wyraziliśmy opinię, że ze względu na bezpieczeństwo chorego lepiej być sceptykiem i trzymać się ograniczonej liczby leków, które dobrze się zna, niż być entuzjastą chwytającym się za nowe leki, z którymi się dobrze nie zaznajomiło. Właśnie ze względu na konserwatyzm lekarski, a także na nawyki i żądania konsumentów, lekospisy nie zawierają wyłącznie naukowo sprawdzonych i ściśle zdefiniowanych leków. FDA – agencja rządowa USA regulująca dopuszczanie leków do ‚ lecznictwa w USA, swymi wysoce rygorystycznymi wymogami naraziła się na ataki zarówno ze strony społeczeństwa, jak i świata lekarskiego, a też nie uniknęła ośmieszających pomyłek. Oceniony w latach 1965- -1967 brytyjski lekospis zawierał tylko 50% leków określonych jako istotnie skuteczne, a 8% uznanych za pożyteczne kombinacje, co oznacza, że leków o niepewnej wartości, a nawet wręcz niepożądanych było 42%i! Innym powodem utrzymania w lekospisie wielu mniej skutecznych leków jest potrzeba utrzymania lecznictwa domowego, co znakomicie odciąża w wielu błahych sprawach służbę zdrowia, a jest dogodne dla społeczeństwa.

Pewna powolność instytucji odpowiedzialnych za rejestrację leków spowodowana jest także świadomością niedostatecznie niezawodnych opinii klinicznych. V/ 1951 roku w Anglii oceniono 100 prac klinicznych dotyczących kontrolowanej terapii i stwierdzono, że tylko 27% z nich pozwalało na wyciągnięcie określonego wniosku. W 1970 roku oceniono podobnie 141 prac klinicznej oceny leków i stwierdzono, że tylko 51% była przeprowadzona zgodnie ze współczesnymi wymaganiami nauko-wymi. Niemniej zestawienie tych dwóch odsetek z okresu 20 lat wskazuje, jak korzystny wpływ zaczyna wywierać szeroko pojęta farmakologia kliniczna na tym zaniedbanym odcinku lecznictwa. Trzeba wreszcie zaznaczyć, że ważnym czynnikiem regulującym krajowe lekospisy mogą być względy ekonomiczne. Trzeba, aby lekarze rozpoczynający swą działalność zawodową, związaną ze stosowaniem leków, zdawali sobie sprawę z tych spraw.